Będzie m.in. o nowych lampkach na choinkę, pierwszym śniegu... A na samym dole nasz ulubiony przepis na ŚWIĄTECZNE CIASTECZKA!!! Są pyszne, pachną miodem, imbirem, cynamonem, gałką muszkatołową i ciężko się im oprzeć!
LAMPKI CHOINKOWE
Zacznijmy od upgrate'u naszej eko choinki. Dokupiliśmy do niej LEDowe lampki. Znaleźliśmy je w TJMaxxie (chyba $10 zamiast $15) i urzekł nas geometryczny wzór tych "szkielecików". Poza tym nie od dziś lubimy miedziany kolor :)
Mają wbudowany timer, włączają się codziennie o tej samej porze na 4 godziny i działają na baterie (tak samo jak światełka na szafce pod TV).
PIERWSZY ŚNIEG
Padał krótko 11ego grudnia, ale trochę wybielił otoczenie. Jeden wieczór ale pierwszy śnieg możemy oficjalnie uznać za zaliczony. Nawet pierwszego orła, czy jak to się mówi w Stanach- anioła (snow angel).
Wcześniej może z dwa razy chwilę poprószyło, ale to było krótko i nieprawda.
Wcześniej może z dwa razy chwilę poprószyło, ale to było krótko i nieprawda.
USTROJENIE DOMÓW
A tu dla ciekawskich kilka zdjęć przystrojonych domów na naszej amerykańskiej wsi. Większość z nich jest już ubierana w weekend po Święcie Dziękczynienia. Nie rozumiem dlaczego, ale bardzo popularne są tu mechanicznie dmuchane dekoracje.
Mikołajowej bramie (na zdjęciu u góry z prawej) kręcą się wąsy :)
Mikołajowej bramie (na zdjęciu u góry z prawej) kręcą się wąsy :)
KARTKI ŚWIĄTECZNE
Doszła też już do nas pierwsza kartka! Od Babci Z, znowu z kaską (za którą na pewno kupimy sobie jakieś upominki pod choinkę) oraz z bardzo ciepłym listem, który bardzo nas wzruszył. Ponieważ Babcia jest naszym stałym czytelnikiem przesyłamy jej tu specjalne pozdrowienia i mnóstwo buziaczków!
Wygooglowałam przepis i okazało się, że... nadzienie to po prostu orzechy pekan gotowane na syropie glukozowym. Tyle. Dwa składniki. NA SYROPIE GLUKOZOWYM. Bleeeeee. Zrezygnowałam.
Ale zrobiliśmy już sobie "smaka" na tą tartę zanim odkryłam jak jest robiona, więc mój mąż postanowił kupić sobie mini 1-osobową wersję w sklepie, żeby za nim już nie chodziło.
W Polsce nigdy nie wysyłałam świątecznych kartek, ani prawie żadnych nie dostawałam. Teraz mieszkając za oceanem, gdy nie mamy wielu możliwości do kontaktu z bliskimi więc doceniamy się takie proste gesty. Pamiętam jak w tamtym roku cieszyliśmy się swoimi pierwszymi kartkami... W niektórych były opłatki (ciężko nam było je wszystkie przejeść na dwie osoby :D), a w jednej nawet kilka dolarów na mini prezenty!
W tym roku wysłaliśmy do Polski kilka pocztówek z Nowym Jorkiem, na których napisaliśmy krótkie życzenia oraz kilka świątecznych kartek do których dopisaliśmy parę słów po polsku :)
Doszła też już do nas pierwsza kartka! Od Babci Z, znowu z kaską (za którą na pewno kupimy sobie jakieś upominki pod choinkę) oraz z bardzo ciepłym listem, który bardzo nas wzruszył. Ponieważ Babcia jest naszym stałym czytelnikiem przesyłamy jej tu specjalne pozdrowienia i mnóstwo buziaczków!
PECAN PIE | PEKANOWA TARTA
Odkąd mieszkamy w Stanach wielokrotnie widzieliśmy w różnych miejscach pecan pie. Zwłaszcza przy okazji świąt. Pobudzał naszą wyobraźnie, zwłaszcza, że lody z tymi orzechami okazały się takie wybitne. Postanowiłam upiec taki sama na zbliżające się święta.Wygooglowałam przepis i okazało się, że... nadzienie to po prostu orzechy pekan gotowane na syropie glukozowym. Tyle. Dwa składniki. NA SYROPIE GLUKOZOWYM. Bleeeeee. Zrezygnowałam.
Ale zrobiliśmy już sobie "smaka" na tą tartę zanim odkryłam jak jest robiona, więc mój mąż postanowił kupić sobie mini 1-osobową wersję w sklepie, żeby za nim już nie chodziło.
No cóż tu dużo mówić. Pekany gotowane w syropie glukozowym (fuj!) są po prostu... słodkie. Z tego syropu robi się taka galeretka, która ma dość ciekawą konsystencję. Doceniam prostotę tego przepisu. Naprawdę. Dobre, ale więcej mi tego nie gotuj.
CIASTECZKA IMBIROWO-MIODOWE | PRZEPIS
Jak już pisałam na wstępie, są przepyszne i bardzo aromatyczne. Idealnie nadają się do trzymania w puszce i podjadania przez cały grudzień :)
- 5 i 1/2 szklanek mąki
- 1 i 1/2 łyżeczki soli
- 1 łyżeczki proszku do pieczenia (może być pół na pół z sodą)
- 3 łyżeczki cynamonu
- 2 łyżeczki imbiru
- 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
- 226 gram masła
- 1/2 szklanki cukru pudru (ja używam ksylitolu)
- 2 duże jajka
- 1 szklanka miodu
Mieszamy wszystkie suche składniki razem.
Ucieramy masło z cukrem, aż zrobi się jaśniejsze i puszyste. Dodajemy po jednym jajku, ciągle mieszając, potem miód.
Na najniższych obrotach do mokrych składników powoli dodajemy suche i miksujemy aż się dobrze połączą.
Dzielimy na 3 części, owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na około godzinę.
Teraz są dwie drogi:
1.Rozwałkujemy na grubość pół centymetra, wycinamy.
2.Rolujemy w wałek i kroimy nożem na pół-centymetrowe plasterki.
Układamy na papierze do pieczenia. Można posmarować je np. mlekiem ale nie trzeba.
1.Rozwałkujemy na grubość pół centymetra, wycinamy.
2.Rolujemy w wałek i kroimy nożem na pół-centymetrowe plasterki.
Układamy na papierze do pieczenia. Można posmarować je np. mlekiem ale nie trzeba.
Pieczemy 15 minut w 175 stopniach.
Smacznego!
Linki do poprzednich zimowych notek:
BLOGMAS #2 <klik.
#Patricia







